10 stycznia 2013

'Anioły i demony' Dan Brown

2 komentarze:
Witam ! :)
Nie było mnie tu dłuższy czas, ale mam obecnie sporo rzeczy do roboty, wiecie, koniec semestru = wystawianie ocen. No ale nic, zabieram się z powrotem za recenzowanie. Dzisiaj 'Anioły i demony'. Ktoś czytał ? Jak wrażenia ? 
Dziękuję bardzo za 500 wejść ! Może to niedużo, ale dla mnie jak najbardziej zadowalający wynik. :)


Opis wydawcy. 
Robert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz. Jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie Watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. Langdon i Vittoria Vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od XVI wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. Czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach Świętego Miasta egzemplarzu legendarnego traktatu Galileusza? Jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem – po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi Rzymu? Zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału...

Moja recenzja.
Dan Brown jest DEFINITYWNIE jednym z moich ulubionych pisarzy, jak i nie ulubionym. Bardzo interesuje mnie historia, ale nie taka 'szkolna' - myślę raczej właśnie o różnych bractwach, zgromadzeniach, symbolach itp. I w tej dziedzinie pan Brown mnie zadowala jak nikt. :) Wracając do książki - zapowiadała się bardzo ciekawie, i jak dla mnie, właśnie taka była. Już początek jest intrygujący - bo przecież nie jest to zbytnio normalne, kiedy do wykładowcy Harvardu, w środku nocy dzwoni telefon, oznajmujący, że nieistniejące od 400 lat bractwo illuminatów 'zmartwychwstało'. Oczywiście, profesor uznał to za głupi żart, ale kiedy dostał faks ze zdjęciem przedstawiającym ciało, zrozumiał, że zaczyna się robić poważnie. I to jak poważnie ! Kiedy w całą aferę zamieszany jest Watykan, w tym bezpośrednio dopiero co zmarły papież, kamerling, kardynałowie, którzy przybyli na konklawe oraz Gwardia Szwajcarska, to nie mogą być tylko wygłupy. Do tego wszystkiego dochodzi 'tykająca bomba', a dokładnie antymateria, która ma zmieść z powierzchni Ziemii najmniejsze państwo Świata, ale za to jedno z najważniejszych miejsc dla chrześcijan. To nie może się dobrze skończyć. Przez 560 stron (moje wydanie miało taką ilość, nie wiem jak Wasze :)) nie było momentu, w którym się nudziłam. Kiedy już jedna akcja zwalniała, narastało tempo drugiej, przez co zarywałam nocki, ponieważ musiałam się dowiedzieć co będzie dalej.  Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło ! Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, pomimo że im bliżej było końca powieści,  tym moje podejrzenie co do tej osoby wzrastało.
A teraz o jednym, wg mnie jedynym minusie tej książki - moim zdaniem (oraz mojej cudownej mamy ;)) jest przynajmniej jedna sytuacja, trochę niemożliwa. Moja rodzicielka uznała za niemożliwą sytuację inną, niż ja, więc to chyba zależy od osoby. ;)
Jeszcze jedno słowo, co do ekranizacji tego dzieła. Przepraszam, ale Tom Hanks kompletnie, w ogóle, wcale, zupełnie nie pasuje mi do postaci Roberta Langdona. To mi trochę zepsuło oglądanie, ale było też jeszcze kilka momentów, które delikatnie 'skreśliły' ten film. Osoby, które czytały książkę, a później obejrzały film (tak jak ja), z tego co wiem, były bardzo zawiedzione, ponieważ ekranizacja nie oddaje tajemniczości i niepewności, co lektura. Za to osoby, które widziały tylko ekranizację, podobno były zachwycone. Ale to może też rzecz gustu. W mojej opinii, książka przewyższa film niewyobrażalnie.

Tyle ode mnie. Życzę miłego piątku ! 
Pozdrawiam. :)
Layout by Blacky